Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woreczek na bieliznę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woreczek na bieliznę. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 czerwca 2013

WORECZKI Z OKAZJI ŚLUBU

Przedstawiam kolejne moje wytwory woreczkowe. Tym razem w wersji "na ślubnej", bo były podarowane zamiast kwiatków z tej to wielce podniosłej okazji. Woreczki ozdobione są krzyżykowymi inicjałami pierwszych liter imion Państwa Młodych. 




Woreczek Pani Młodej.
 
 
A tu Pana Młodego.






poniedziałek, 4 marca 2013

WORECZKI, CZYLI SZEWC BEZ BUTÓW CHODZI

Pokazuję kolejne woreczki na bieliznę, lub na co kto chce. A przysłowiowym szewcem jestem ja, bo obdarowałam już kilka osób, a żeby sobie zrobić, to jakoś nie bardzo miałam po drodze. Ale szyć dla kogoś jest jednak chyba przyjemniej.

Jeden woreczek był prezentem urodzinowym dla pewnej Agnieszki - córki znajomych. Lawendowy to prezent dla babci, od której kiedyś dotarł do mnie kawałek fioletowej flanelki. Tkanina pełniła pewną funkcję "roboczą" i dostałam polecenie przeznaczenia jej po skończonej pracy na "szmaty", ale mi było jej szkoda do tak przyziemnych zastosowań i postanowiłam dać jej nowe życie. Wzór lawendy wydał mi się idealny.





 Jako dodatek musiała być kartka z... kotami. ;)








Czy ktoś wie dlaczego ostatnie zdjęcie wstawiło się bokiem (zapisane było normalnie)? Widać to po "znaku wodnym". Widziałam kiedyś na jakimś blogu, że był podobny problem ze zdjęciami, a teraz mnie to spotkało.






sobota, 24 listopada 2012

WORECZKI NA BIELIZNĘ I LAWENDOWA SASZETKA

Kolejne woreczki, tym razem komplet na czystą i brudną bieliznę. Przydatne zwłaszcza w podróży. Były prezentem urodzinowym dla siostry. Materiał w kwiatuszki, to ten sam co przy poprzednim, ale zamieniłam górę z dołem i nie ma koronki, ale za to są krzyżykowe hafciki.

Tak prezentują się wypchane. Czyli jak powinny wyglądać w praktyce. ;)



Na płasko - ściągnięte.

  
I zupełnie płasko.


 A tu zbliżenia na hafciki.



Przy okazji zszyłam kawałek kanwy, na której wyszyłam krzyżykowy wzorek i napełniłam lawendą. W ten sposób powstała pachnąca saszetka. Ale to już nie był prezent. Teraz perfumuje mi pościel w szafie. :)
 

Koty na blogu na razie w wersji tekstylnej. Jako tło służy tkanina, z której uszyłam sobie zasłonki do kuchni. Jak ją zobaczyłam, nie mogłam się oprzeć zwłaszcza, że kolorystycznie pasuje do wystroju, no i są koty. :)




sobota, 3 listopada 2012

WORECZEK

Dzisiaj pokażę pierwszy uszyty przeze mnie woreczek. Były materiały, chęci, no i okazja (woreczek stał się częścią prezentu) więc i była większa motywacja do pracy.
Woreczek wykonany jest z bawełny - białej i wzorzystej, przedzielony również bawełnianą koronką z babcinych zapasów, do tego atłasowa wstążeczka, którą można zaciągać z dwóch stron. Jest dosyć spory, żeby pomieścić resztę prezentu ;) i żeby móc go potem wykorzystać praktycznie.

Można związać na kokardkę.


Troczki puszczone luzem.




Tutaj na płasko. Kolory na zdjęciu nabrały trochę czerwieni. Właściwe są chyba pomiędzy tym, a resztą zdjęć.



Woreczek ma w środku białą podszewkę.




Do "kompletu" z kawałka tkaniny powstał mini-woreczek - saszetka z suszoną lawendą. Ozdobiona żakardową tasiemką - też z babcinych zasobów i przewiązana wstążeczką z odzysku - odciętą z bluzki, która wisiała przy jej pomocy na sklepowym wieszaku. Te wstążeczki przy ubraniach przeszkadzają podczas noszenia, lubią wystawać, więc je odcinam i przechowuję razem z tymi przy metkach (czasami są naprawdę ładne) i potem się przydają, tak jak tutaj. :)



A tu prezent w całości.